Strona główna

Implozja



Dwa obrazy i dwa lęki.
Dwie łzy. Kropla po kropli - krew.
Przesiąknięta odorem papierosów i zapachu tamtego pokoju.
Nie jesteś wyjątkowa - nie, śnieżynko.
Jesteś oszukana i nieprawdziwa, bo Ciebie tu wcale nie ma.
Kłamstwo. Widzisz je, cuchnie nim powietrze. Przeklinasz swoją intuicję.
Że się nigdy nie myli. Że nigdy!
Mijał dzień za dniem oszukanej utopii.

A dzisiaj tylko ból w mostku i opuchnięte oczy. I nic..
Słońce już nie zaświeci.


2005-05-14
skomentuj (3)