Resistance

Sometimes I wish,
Sometimes I want.

Usually I need.



2005-08-31
skomentuj (6)
Implozja

Dwa obrazy i dwa lęki.
Dwie łzy. Kropla po kropli - krew.
Przesiąknięta odorem papierosów i zapachu tamtego pokoju.
Nie jesteś wyjątkowa - nie, śnieżynko.
Jesteś oszukana i nieprawdziwa, bo Ciebie tu wcale nie ma.
Kłamstwo. Widzisz je, cuchnie nim powietrze. Przeklinasz swoją intuicję.
Że się nigdy nie myli. Że nigdy!
Mijał dzień za dniem oszukanej utopii.

A dzisiaj tylko ból w mostku i opuchnięte oczy. I nic..
Słońce już nie zaświeci.


2005-05-14
skomentuj (3)
Przemijanie

Patrzę jak znikają kolejne blogi,
jak linki stają się puste zupełnie niespodziewanie.
Sama musiałam zrozumieć, że tego wcale nie trzeba pilnować, pielęgnować.
Cyfrowa rzeczywistość dla potrzeb. Mniejszych i większych.
Ten blog dla mojego instynktu samozachowawczego.

Bo przecież Ty mnie znasz, Ty wiesz, Ty czujesz bijące serce kiedy przytulasz się do mnie. Ty jesteś we mnie, choć różnimy się od siebie jak dwie krople. Ty tkwisz, ciało obce które we mnie wrosło i wreszcie stało się mną. i nawet nie trzeba się zszywać.
Muślin dotyku.
Szelest opadających powiek.
Podmuch aksamitu włosów.
Cała ja. Cały Ty.
We mnie. W Tobie.


2005-04-27
skomentuj (4)
Inner Silence

Najprostsze słowa nie przechodzą przez gardło i grzęzną w setkach zastanowień.
Najniepotrzebniejsze wyrzucami z siebie jak Jednoręki Bandyta podczas wygranej.
Dawno przestałam już sobie zadawać pytanie dlaczego i po co.
Nie myślę też już o tym, że najpierw się krzywdzi aby naprawiać, zamiast nie krzywdzić.
Odpowiedzi nie ma. To jedno wystarcza mi za wszytskie moje pytania.
Odpowiedzi nie ma.
Dlaczego?
------------
Nawet kawa smkuje już inaczej, a zachód słońca ma ten szalenie różowy kolor.
Zupełnie jak rok temu.


2005-03-16
skomentuj (2)
Wieczory

Wieczorne przemyślenia pod wpływem wielkich uczuć.
Wieczory marzeń o podróżach w czasie.
I wieczory patrzenia we wspólne horyzonty. Pękanie wspólnych baniek.
Tworzenie nowych. Uczenie się nowych znaczeń.
Stawanie się czyimś aniołem i odkrywanie smaku gorzkiej czekolady.
Natchnienie z nikąd. Nature Millenaire.


2005-03-08
skomentuj (2)
TABU

Na początku było ciało.
Gąszcz pragnień ukryty pod skórą.
Ciało rosło, poznawało inne ciała, pragnęło.
Dopiero potem, znacznie później,
pojawiły się słowa.


2005-03-06
skomentuj (2)
Życie

Kwiaty, które zawsze są za daleko
i anioły, które odcinają głowę toporem.


2005-02-02
skomentuj (2)
Przedawnienie

Wszystko ulega przedawnieniu.
Kwity z poczty.
Przyjaźnie, miłości.
Suche płatki dawno zwiędniętych róż.
Przemijamy, codziennie bardziej, szybciej.
Nie żal nam pamięci i wyobraźni na krzywdy,
o których dnia następnego już nie pamiętamy.
Gnijemy. Przeterminowujemy się.
Najpierw w środku, popsuci, nieprzyjemnie patrzący.
Póżniej z zewnątrz. Najpierw twarz, później dłonie.

Dotykamy popsutych ciał. Głębokim wzrokiem.
Łączymy ciała z wzrokiem drętwo wbitym w sufit.
Akt przemijania, rozpaczliwa próba zatrzymania.
Mężczyzny, gatunku, Kobiety?
Toksyna wżera się głębiej i głębiej. Już prawie przy sercu.
Trach.
Przeterminowało się?
Pękło.


2005-01-19
skomentuj (4)
Gwiazdka z nieba

Wyrozumiałość wyprowadzona za ręke za drzwi
Dziecięcymi oczami pytając Dlaczego? i Na jak długo?
Nie wiem dziecinko.
Zraniono ją, tak jak kaczki na polowaniach.
Dla sportu,
za drzwiami umościłam jej posłanie.
Siostra Odpowiedzialność tylko się uśmiechała.


2004-12-16
skomentuj (3)
Sufit

Dookoła głowy
Dookoła ciała
Ciągle zaskakująca mnie rzeczywistość.
Zaskakujący dom,
Zaskakująca samotność w tłumie.
A wydawać by się mogło, że pod kontrolą.
Jednak nie, żyje własnym życiem.
Pokój o pow. 10 metrow kwadratowych
przytłacza mnie ścianami.
Chcę zniknąć za murem Twoich myśli.
Cegiełka nie-charytatywna.


2004-12-02
skomentuj (4)
***

Zostały same suche drzewa
i gawrony.
Liście gniją, przegniją.
Słońce jest i zachodzi,
zachodzi.
Trudno czekać teraz
na dotyk gałęzi.

Kobieta
mężczyzna
świeczka
J.P. Krasnodębski


2004-10-25
skomentuj (3)
nie

Nie pozwól by dotknąć
wzrokiem spotkanym przypadkiem
oddechu muśnieciem
Delikatnością dłoni, muślinem ust


2004-10-04
skomentuj (3)
Imaginacja

"Z całego emocjonalnego gówna, została tylko kropelka żalu."

2004-10-03
skomentuj (1)
Znalezione

Niezasypianie
Odrzucić chwile zapchane byciem
marną egzystencją
Nigdy nie poznasz,
nie pokochasz,
nie zrozumiesz
Zwyczajne życie nie interesuje mnie
Byt - niebytu
Niebyt - bytu
a i tak pochowają nas
w tej samej ziemi.
a i tak będzie to okrotnie bolesne nigdy.

18.08.04


2004-09-27
skomentuj (2)
Harmonium

feel free to comprehend
what i see will never end
it can't be now that life is gone
its too real to overcome
Anathema


2004-09-21
skomentuj (1)
Po szepty!?

Zimny pot na szyji. Gęsia skórka na ramionach.
Nie wypowiedzieć żadnego słowa, nie zrozumieć żadnej myśli.
Bo jeśli jesteśmy tacy jak nasze sny, to jacy jesteśmy?
Jeśli snu nie ma?
A co ze strachem? Czy już nikt nie widzi, że jestem tylko człowiekiem?
Nie wymagajcie ode mnie siły jednocześnie ciągnąc za włosy na ziemię.
Zimną i chłodną..
Mokrą i wilgotną!


2004-09-13
skomentuj (1)
Zegarmistrz światła

A kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz światła purpurowy
By mi zabełtać błękit w głowie
To będę jasny i gotowy

Spłyną przeze mnie dni na przestrzał
Zgasną podłogi i powietrza
Na wszystko jeszcze raz popatrzę
I pójdę, nie wiem gdzie na zawsze
Tadeusz Woźniak


2004-09-05
skomentuj (3)
Księga cieni - 24.07.2004

"1. Nie igraj z kobietą. Z jej pożądaniem i uczuciami. Trucizną ona jest dla swoich wrogów, solą dla ich ran.
2. Nie śmiej wykorzystać jej miłości. Nienawiść i zemsta z niej zrodzona śmiertelną jest dla kochanka."

Nigdy nie proś mnie, abym zapomniała majowe noce, czas przepływający przez palce, siebie.


2004-09-01
skomentuj (0)
***

Był oddech
i była myśl. Narodzeni dnia szczęśliwego
odeszli
dnia szarego i niespokojnego.
Gdzie oddech był,tam i myśl była
nikt nie dowe się jednak
czy odeszli w to samo miejsce
oddech głęboki
i myśl samobójcza.


2004-08-21
skomentuj (3)
MOONSPELL - RAVEN CLAWS

I remember her as a child
Raven...on and on with her raven claws
Carving...on and on with her raven claws
How she lusts when she remembers
The night of her first blow
She aways wanted to know
How far could she really go
Inflamed, a dead-end room
Seduce to consume
Nightsilence...Vampire...Empire
Statues with open wounds
The flavour of poison and moon
Still maturing on her bood
She is not your occasional affair, no!
But eternal love, drop by drop...
Raven...on and on with her raven claws
Carving...on and on with her raven claws
How daylight hurts when moonlight bites
She juggles with her invisible knife
A black bird senses danger and fies
Gives place to a tall figure in dark
Little silhouette snakes find
a warm nest behind the door
And whip-tongues and skins
of sisters now gone.
Bodyprints cover the velvet floor
Which grows red and red
They know she will hunt and hurt tonight
And they crown her Queen of the Dead.
Raven...on and on with her raven claws
Raping...on and on with her raven clwas
Will she weep for them or whip them once again?




2004-08-10
skomentuj (1)
Babcia

Zawsze u niej spędzałam kilka tygodni wakacyjnych..
to jej rysowałam laurki "Kochanej babci z okazji Jej święta"..
To ona wysunęła najpiekniejszą teorię lądowania ludzi na księżycu..
Teraz leży tam.. cicho i spokojnie, uśmiecha się tymi swoimi oczętami i pyta anioły w niebie czy nie są przypadkiem głodne.
Babciu.. zawsze będziesz żyła w nas.


2004-07-25
skomentuj (1)
Refleksje

Pogrzeb
1. Nie istotne jakim draniem jesteś za życia, po śmierci zostaniesz niemal wyidealizowany, podniesiony do rangi wzoru.
2. Wraz z człowiekiem umierają setki niewinnych kwiatów.


2004-07-10
skomentuj (7)
Słowotwórstwo

Wylane, rozlane, rozdeptane.
Bezkształtne, ohydne, gnijące.
Chmury powoli przesuwają księżyc po bezchmurnym niebie w czasie nowiu.
Życie przesycone paradoksami męczy.
Pozwólcie mi odetchnąć, złapać znów wiatr w żagle.
Nie, nie.. nie huragan! Wiatr.


2004-06-30
skomentuj (2)
Rudy kot

Mam kotkę. Rudą. Jest taka maleńka, że mieści mi się w dłoni. Lubi zasypiać na moim brzuchu.
Dziś kiedy na nią patrzyłam, kiedy tak spokojnie spała, zastanawiałam się kiedy ja znów będę mogła spokojnie zasypiać.
Obudziła się i zaczepiała moje dłonie do zabawy, po kilku minutach igraszek z moimi palcami objęła "oburącz" mój kciuk i zaczęła go ssać.
"Co maleństwo, czas do mamy?"


2004-06-20
skomentuj (3)
Temporary Peace

[...]
Beyond this beautiful horizon
lies a dream for you and i
this tranquil scene is
still unbroken by the
rumours in the sky
but there's a storm
closing in voices
crying on the wind
the serenade is growing
colder breaks my soul
that tries to sing
and there's so many many
thoughts
when I try to go to sleep
but with you I start to feel
a sort of temporary peace
there's a drift in and out
Anathema


2004-06-18
skomentuj (0)
Wenus


Specjalne podziękowania za fotkę dla Lwika :]


2004-06-08
skomentuj (2)
Historia

Pakuję się do pudełka po butach i wysyłam je na drugi koniec świata.

2004-06-06
skomentuj (1)
On - kaktus

Osobliwy widok
kaktusa
sukulent zwykły nie całkiem
w igiełki białe ubrany
przyschnięty
od słońca
od braku wody
analogia
do życia
ludzkiego nie całkiem
do obrazu
za oknem


2004-05-26
skomentuj (3)
Życia sam zapach

ja
jawa
owiędła na płasko
ddalonych punktów
pstrość
czyli
je
łączy
sproszys
kreśli
bezwonny stan
a to znaczy ruch
a to wzruszyć
coś z pamięci oddechu:
krążenie
rytm rozkręcony na kwiat
rozgałęziacz pojęć zielonych
bujna kulistość
toczona zwąchań
struktura
każe stąd-dotąd zjawisko
wdech! zaklockowanie!
zamknąć w zamknąć
kryształy
w przezroczyście jedno słońce
zmysłu
nosa
M.B.


2004-05-20
skomentuj (0)
Test

Postanowiłam pogrzebać w przeszłości i sprawdzić swoją wrażliwość na zastygłe promienie.
Test wypadł pomyślnie. A jednak nauczyłam się żyć bez zimnego oddechu przeszłości na karku.


2004-05-06
skomentuj (3)



Księga

Archiwum
2005
sierpień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad


Pozwoliłam..
Fetysz
Truskawka
Malakh
Jej koty
Alice
Mortella
Męczennica
Njam



designed by Shili
for layouts.owner.pl